Get Adobe Flash player
baner-kanada-3
sg
baner-arcana

240px-ŁobodowskiZiemie i miasta wywiezione pod powiekami , pamięcią serdeczną osłaniane. Przywoływane z drugiego końca świata. Chronione w słowie poetyckim... Przez Poetę zakazanego.

Józef Łobodowski (1909 – 1988 )

 

 

 

 

 

 

461326 gn28s60 krzemieniecA 4

Krzemieniec

Więc oto znowu w tej samej krainie,

gdzie woń konwalii rosnących na Czerczy

i po dolinach cicha Ikwa płynie

wezbrana łzami, gdzie wśród cichych lewad

złoty archanioł stoi...

 

Gdzie nabrzmiewa

samo powietrze smutkiem i tęsknotą

i w płacz zapada się uśmiech szyderczy,

a słowa w rymy jak liście się plotą.

tam idę – płuca znużone uzdrowić...

 

Gdybym potrafił mojemu krajowi

tegoż oddechu czystego użyczyć,

którym ojczyste skały krzemienieckie

poiły usta, kiedy małym dzieckiem

biegłem pod górę, co się tam rozsiadła

groźną ruiną...Tam echo wciąż krzyczy

na zwołujące się stare widziadła.

(... )

Patrzysz : grobem upiornym bieleje Krzemieniec-

chcesz podnieść ciężka płytę, lecz warty jej strzegą.

Zbierasz słowa i są ci jak gwiaździsty wieniec

nad głowa powieszonego...

 

Lecz pieśń nieprzejednana jak dawniej pamięta:

lecz niczego zapomnieć nie chce myśl zawzięta,

żadnych się pozbyć zamiarów ni życzeń

(... )

Bo było powiedziane, że będzie płakała

ta kartka wieki i dość jej łez stanie.