Get Adobe Flash player
baner-kanada-3
sg
baner-arcana

Drodzy Goście,   

Pomysł właśnie się objawił...przybył, zaświtał ( jak by tam jeszcze ująć ) dość, że pojawia się taki właśnie szyld :

WIERSZ DYŻURNY 

Myślę, że nie ma czego tłumaczyć, sama tu jasność ! - Znajdziecie Państwo w tej rubryce nowości i przypomnienia.Teksty jakoś „zahaczone o kalendarz", korespondujące z aktualnym tokiem zdarzeńi niekoniecznie. (Ich obecność może być usprawiedliwiona wszystkimi innymi „ umocowaniami", jakie mogą przyjść do głowy )  Mogą to być teksty mego autorstwa, jak i nie. Ale takie , którymi akurat podzielić się chcę.

Przypomnienia,odkrycia, przywołania z lektury. Ewentualne teksty otrzymane, przesyłki od Gości? Czemu by nie  Zapraszam ! - No więc... tak się umawiamy ?  Dziś, na początek ,wywieszam jeszcze ciepły drobny wierszyk, jaki wczoraj mi się zdarzył. Innymi słowy - „ łup" z wczorajszego spaceru...                 -   

Z pozdrowieniami na Przedwiośniu 2010 !                                                                                       

Leszek D    

Ten wybór od młodości...

W r. 1946 ukazują się drukiem ( anonimowo ) obszerne fragmenty poematu kleryka z Wadowic. I wtedy i dziś ( ? ) iluż znalazło by się Dojrzałych ,zdolnych ogarnąć i odczuć rozpiętość i głębię tych rozmyślań . O Bożej Miłości ... Zaiste, zastanawiający jest od początku, od młodości , ten szlak ku świętości prowadzący ...

( LD )

Karol Wojtyła ( 1920 – 2005 )

Z poematu Pieśń o Bogu ukrytym

Miłość mi wszystko wyjaśniła,

miłość mi wszystko rozwiązała

dlatego uwielbiam tę Miłość,

gdziekolwiek by przebywała.

A że się stałem równiną dla cichego otwartą przypływu

w którym nie ma nic z fali huczącej, nie opartej o tęczowe pnie,

ale wiele jest z fali kojącej , która światło w głębinach odkrywa

i tą światłością po liściach nie osrebrzonych tchnie.

Więc w takiej ciszy ukryty ja – liść

oswobodzony od wiatru,

już się nie troskam o żaden z upadających dni,

gdy wiem, że wszystkie upadną.

(... )

Z wolna słowom odbieram blask,

spędzam myśli jak gromadę cieni,

– z wolna wszystko napełniam nicością,

która czeka na dzień stworzenia.

To dlatego, by otworzyć przestrzeń

dla wyciągniętych Twych rąk,

to dlatego, by przybliżyć wieczność,

w którą byś tchnął.

Nienasycony jednym dniem stworzenia,

coraz większej pożądam nicości,

aby serce nakłonić do tchnienia

Twojej Miłości.

 

4105

Boże daj siłę pozwól wierzyć

Że ćwierć sekundy, i mniej jeszcze

- Wcześniej choć i najmniejsze mgnienie

Zdążył tam Anioł miłosierny

Twój posłaniec

Osłonił Ich swym skrzydłem, wyrwał

Uniósł i przygarnął

- Zanim runęli

 

Bo nie umiera tu na Ziemi

Duch sprawiedliwy, Wola prawa

Miłość czysta

 

Dla takiej wiary daj moc Panie

Że tam upadła w lesie katyńskim

Materia roztrzaskana tylko

A byli wzięci

Do Arki Twego Miłosierdzia

- Są ocaleni

 

Istoto licha

Lepianko człowiecza marna … wierzysz tak ?

- Wierzę Panie

 

Kraków, 12 kwietnia 2010

Pamiętać ... to znaczy być dalej twoim posłańcem

Tu

- Na tym świecie

Trzymać cię za rękę

- Choć dzień daleki, nie ta okolica

Wciąż trzymać cię za rękę w tamtej chwili

Gdy nieba reset

Ziemia spod stóp leci

- Odtąd na całą twoją wieczność...

Pamiętać, to widzieć cię w drobiazgach

W codzienności

Na horyzoncie rozpoznawać sylwetkę

Odwijać cię spod powieki

- Rozpoznawać jak refren

- Jak powracające ptaki

Z niewidzialnym zasiadać obok przy stole

Wtrącać twój głos do rozmowy

- Pamiętać, to być wiernym...

Ponad interes , ryzyko opłacalności

Wszelaką koniunkturę

Niestrudzenie i odważnie pytać

- Skąd zdrada przyszła ?

- I czyja wina ?

Nie milczeć kiedy upokarzają twoje imię

Kneblują zdanie

Zadeptują twoje ślady

Pamiętać... to umieć dochować wiary

Że sprawiedliwość miłość prawda

To kategorie nie przynależne do żadnych tu

Układów

Lecz desygnaty zasady innej

S p o z a

- Nie stąd ...

/ - Czujnikiem żywym tego rezonansu jesteś? /

Pamiętać ?.. Żyć , jakby się miało zaraz

- Zaraz, za chwilę

Po imieniu odezwać do siebie

A z odwróceniem głowy

- Jakby się miało znowu spojrzeć sobie w oczy ?

/ kwiecień 2014/

Patrzymy w okno telewizoraukraina

Patrzymy i oglądamy wszystkimi zmysłami

- Pomódlmy się za nich...

 

Roześlijmy wici po Ziemi

I do Nieba...

Że oni tam w potrzebie

-Oni tam w paszczy Lewiatana

Ukraińcy w Kijowie, na Majdanie

 

Usiłują się wyrwać

- Ocalić

W ten wieczór walki na śmierć

- O życie

Krew płynie placem

I ulicami Miasta

 

My, którzy spośród Innych walkę tę lepiej

Znamy

Wstańmy

Zróbmy najwięcej ile możemy

Wołajmy po całej Planecie

 

Uderzmy w tarabany

Słuchajcie, ludzie na świecie

To przecież tylko trochę dalej

- Blisko każdego z nas

W ten sam lutowy wieczór

Od kuli i od pałki, wśród dymu i ognia

Od nienawiści

Z braku wolności i z braku powietrza

Ludzie - Ukraińcy umierają...

 

Patrzymy w okno telewizora

Patrzymy i oglądamy Ich...

( Kraków 19.02.2014)

Więcej artykułów…